Drogi Czcigodny Ksieze Janie,
Drogi Ksieze Jacku,
Kochani Rodacy Parafii Olesno,
Serdecznie pozdrawiam z mojego misyjnego swiata w tych przedswiatecznych dniach.
Dla mnie to czas szczegolnie wypelniony zajeciami duszpasterskimi, aby odwiedzic wszystkie wioski gdzie mamy nasze katolickie wspolnoty. Do kilku znich moge dotrzec jedynie pieszo, ale to tez dobrze robi dla mojego zdrowia dopuki nogi mnie jeszcze nosza. Od 6 tygodni mamy juz teraz pore deszczowa, wiec z tego powodu jest jeszcze trudniej sie poruszac po rozmoknietych gliniastych drogach – czy to samochodem czy tez pieszo.
Rada parafialna i moi parafianie zmobilizowali sie tak jak obiecywali i zorganizowali dla mnie parafialne swietowanie mojego Jubileuszu Kaplanstwa. Z duza trudnoscia udalo mi sie przekonac komitet organizacyjny tych uroczystosci, aby zapobiegli „pogromu swin” ktore parafianie w ich emocjach i wdziecznosci za moja prace wsrod nich chcieli zabic na wielka uczte. Zrobilismy skromniejsze przyjecie, aby wszyscy mieli posilek, ale aby ich swinie pozostaly dla wspierania ich wlasnych rodzinnych potrzeb.
Na taka uroczystosc postanowili mnie udekorowac ich tradycyjnym piuropuszem i tak w procesji przyprowadzili mnie do oltarza. A nasza wdzieczna katolicka mlodziez – ktora wyrosla przez te lata na moich oczach, – poprowadzila piekna liturgie Mszy Swietej Dziekczynnej.
Bylo to bardzo mile budujace doswiadczenie dla nas wszystkich, bo po Mszy Swietej jeszcze przez kilka godzin ludzie byli razem – spiewali, rozmawiali i cieszyli sie z bycia razem w tej rodzinie parafialnej ktorej od wielu lat przewodnicze.
Niestety, nasza tutejsza rzeczywistosc jest takze bardzo okrutna. 2 dni po swietowaniu jubileuszu nagle zmarl mlody nauczyciel – od lat chorowal na astme. Byl katolikiem i na poczatku roku poblogoslawilem jego malzenstwo z trojka dzieci. Ale mieszkal on we wiosce gdzie tylko ta rodzina byla katolicka.
Zorganizowalismy uroczysty pogrzeb z Msza Swieta w tej wiosce dla dania swiadectwa ewangelizacyjnego dla innych mieszkancow, i tam tez zostal pogrzebany.
Po pogrzebie wioska dalej miala jeszcze czas zaloby przez tydzien. Nasi Katolicy odwiedzali wdowe i osierocone dzieci aby ich wspierac w tych drudnych chwilach. Ale okazalo sie ze czesc mieszkancow tej wiosci miala juz inne plany w ich glowach. Niestety w pozna noc przed zakonczeniem zaloby, wyprowadzono te wdowe poza wioske i brutalnie zamordowano, a cialo wrzucono do rzeki.
Posadzono ja ze to ona spowodowala smierc jej meza jakas forma czarow….
Dziele to z Wami aby pokazac jak pomieszany jest tutejszy swiat chrzescijanski i poganski.
Do dzis cala okolica dotknieta jest ta okrutna tragednia….
Tym bardziej ze od 7 tygodni zaczelismy prowadzic w roznych wioskach posrod tradycyjnych a takze koscielnych liderow ekumeniczne warsztaty edukacyjne na temal jak uswiadomic i przekonac lokalna spolecznosc aby porzucila te tradycyjne wierzenia i okrutne praktyki, ktore przynosza tyle zniszczenia dla nich samych i ich dzieci. Jak sie przekonalismy – Szatan walczy o swoje…. i nie chce odpuscic.
Ale wracam do pozytywnych tresci – Jezus sie nam narodzil… i pokonal Szatana, mimo ze ten ciagle probuje niszczyc.
W takiej atmosferze bedziemy tutaj dziekowac Bogu za Dar Jezusa – Boga wcielonego i narodzonego dla nas. Zycze dla Kazdego z Was odnowienia Radosci w Sercach z doswiadczenia Bozej Milosci ktora niech motywuje nas do podzielenia sie wzajemnie Darem Milosci i Pokoju w rodzinnych swiatecznych spotkaniach.
Drogi Ksieze Janie – Serdecznie dziekuje za przekazane dla mnie intencje Mszy Swietych.
Zalaczam rozpis tych Mszy Swietych podajac daty ich ofiarowania przez roznych kaplanow.
Z wdzieczna modlitwa w Waszych intencjach.

Szczesc Boze.
O. Ryszard Wajda

