Drogi Czcigodny Księże Janie,
Drogi Księże Jacku,
Kochani Rodacy Parafii Olesno.
Na nowo pozdrawiam Was serdecznie z odległej Papui Nowej Gwinei, gdzie po okresie odpoczynku i zregenerowania sił oraz zdrowia wróciłem pod koniec sierpnia. Ale tak naprawdę do mojej parafii dojechałem dopiero cztery tygodnie temu i zaraz „zanurzyłem” się w pracę duszpasterską, odwiedzając wszystkie wioski i nasze wspólnoty katolickie.
Wszędzie doświadczyłem serdecznego powitania, bo ludzie już zatęsknili za obecnością kapłana i posługą sakramentów.
Pośród tych wszystkich zajęć szybko przestałem wspominać tyle pięknych wydarzeń, których doświadczyłem wśród Was w parafii oraz w innych miejscach w Polsce i Europie. Ale gdy parafianie wypytują, co i gdzie robiłem, będąc poza Nową Gwineą, to z radością im opowiadam o moim pięknym świętowaniu Jubileuszu 40-lecia kapłaństwa. A oni teraz zaczęli organizować świętowanie tego mojego Jubileuszu wśród siebie, bo prawie całe kapłańskie życie przeżyłem właśnie wśród nich.
Za kilka dni Niedziela Misyjna – zawsze jest to dla mnie także wspomnienie osobistego powołania do misyjnego życia, które zakiełkowało w moim sercu i umyśle wiele lat temu. Dziś znowu dziękuję Bogu nie tylko za powołanie, ale także za łaski potrzebne do pielęgnowania tego powołania, którymi mnie obdarzał poprzez wiele różnych osób.
Po powrocie z urlopu jedną z pierwszych odwiedzin duszpasterskich zorganizowałem do najodleglejszej wspólnoty katolickiej mojej parafii – sześć godzin jazdy po rozmytej deszczami drodze, a następnie trzy godziny pieszo. Chciałem tam zdążyć przed porą deszczową, aby być w tej najmłodszej naszej wspólnocie, gdzie rok temu przyjąłem do Kościoła 46 dorosłych, a teraz kolejne 21 osób czekało na mnie z utęsknieniem, aby przyjąć sakramenty. Ostatni raz mieli Mszę Świętą siedem miesięcy temu.
Zabrałem tam też ze sobą młodego pielęgniarza – rok temu pomogłem mu ukończyć studia pielęgniarskie – i on tam obsługiwał różnych pacjentów przez kilka dni, aż skończyły mu się lekarstwa i opatrunki. A kilkadziesiąt małych dzieci wypytywało mnie, czy od tutejszego nowego roku szkolnego, w lutym 2026, będą już mieli swojego nauczyciela. Piszę o tym, bo moje życie tutaj upływa wśród takich codziennych i niecodziennych spraw.
Życie szybko upływa i ukazuje mnie i moim współpracownikom nie tylko nowe tereny, ale także nowe pokolenia tutejszych mieszkańców – dzieci i młodzieży, z którymi trzeba dzielić Ewangelię i pomóc im zapoznać się oraz zaprzyjaźnić z Jezusem, aby oni także z osobistą wiarą przeżywali swoje życie, umacniając się Jezusem posługującym w sakramentach i we wspólnocie Kościoła.
Przy okazji Niedzieli Misyjnej prawie cały świat będzie w różny sposób mówił o pracy misyjnej i misjonarzach. W tym Roku Jubileuszu Nadziei tak bardzo trafne jest wezwanie, abyśmy wszyscy wierzący stawali się pielgrzymami, a także misjonarzami nadziei.
Ja tutaj, wśród górali naszej diecezji Kundiawa, mobilizuję się, aby przez moją obecność i posługę umacniać NADZIEJĘ – aby różne kryzysowe, plemienne doświadczenia nie odebrały wiary tym ludziom. Staram się nie zawieść ich nadziei, a Wam, Kochani, dziękuję za wspieranie mnie Waszą modlitwą i ofiarnością, abym był tutaj Jezusowym i Waszym Misjonarzem Nadziei.
A w codziennej Eucharystii polecam Was Jezusowi, aby odnawiał i umacniał Waszą nadzieję.
Szczęść Wam Boże!
O. Ryszard Wajda
Papua Nowa Gwinea
16 października 2025



